Blogger Tips and TricksLatest Tips For BloggersBlogger Tricks
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ring. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ring. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 marca 2012

Ring (1991)


RING / RING (1991)
autor: Koji Suzuki

Po obejrzeniu kilku ekranizacji Ring, zarówno japońskich, koreańskich czy amerykańskich, remake'ów, prequela i alternatywnej kontynuacji jak i regularnych kontynuacji postanowiłem w końcu sięgnąć po powieść Koji'ego Suzuki, która była główną inspiracją filmów o przeklętej kasecie video. Jest dużo różnic między filmem a książką widocznych od razu po przeczytaniu pierwszych zdań.

Asakawa jest dziennikarzem znanej gazety w Tokio. Pewnego dnia w nieznanych okolicznościach umiera jego siostrzenica Tomoko. Przyczyną okazało się nagłe zatrzymanie pracy serca. Postanawia zagłębić się w sprawie i dowiaduje się, że prócz niej jeszcze trójka młodych ludzi zginęła tego samego dnia, o tej samej godzinie. Wszystkim osobom zatrzymało się serce. Nie było żadnych obrażeń ani zewnętrznych, ani wewnętrznych. Okazuje się, że te cztery osoby przyjaźniły się i spędziły ze sobą wspólnie weekend w domku letniskowym. Asakawa jedzie tam bo myśli, że znajdzie coś co pomoże rozwiązać tą sprawę. W recepcji znajduje dziwną kasetę video i postanawia ją obejrzeć. Włącza magnetowid, wsuwa kasetę i jego oczom ukazują się dziwne obrazy, niepowiązane ze sobą. Na koniec filmu pokazuje się napis "Ci którzy widzieli te obrazy, umrą dokładne za tydzień, o tej samej godzinie. Jeżeli nie chcesz umrzeć, musisz postąpić według następujących wskazówek...". W tej chwili film się urywa i pokazują się reklamy. Ktoś skasował wskazówki dotyczące ominięcia klątwy. Dzwoni telefon, który daje do myślenia Asakawie, że to nie był żart. Został mu tylko tydzień życia...

Tak jak wspominałem na początku, zasadniczą różnicą filmu i książki jest to, że mamy tu głównego bohatera. Ma on żonę i dziecko a nie jak w ekranizacji, że to jest samotna matka. Nie zmieniła się postać Ryuji'ego. Dalej jest racjonalnie myślącym, inteligentnym lecz miejscami aroganckim człowiekiem. Nie dzwoni tu też telefon do każdej ofiary i nie mówi, że za siedem dni umrze ponieważ wszystko jest zawarte na przeklętej kasecie (tak jak było w przypadku Ring Virus). 

Ring jest książką, którą strasznie dobrze się czyta. Mimo iż przez ostatni miesiąc przerobiłem historie kasety parę razy w różnych wydaniach, to chyba powieść wciągnęła mnie najbardziej. Nie mogłem oderwać się od niej, ciągle chciałem poznać dalsze losy Asakawy mimo iż mniej więcej wiedziałem co się wydarzy. Autorowi udało się wytworzyć tak samo ciężki przytłaczający klimat jak i w japońskich ekranizacjach. Opisy też wykonane rzetelnie i na prawdę dało się wszystko bez problemu wyobrazić sobie. Powieść godna polecenia każdemu kto nie chce opisów makabrycznych zabójstw, gdzie jest dużo bebechów, tylko stawia na klimat, który w Ring jest numerem jeden.

OCENA
9/10

niedziela, 11 marca 2012

The Ring (2002)


KRĄG / THE RING (2002)
reż. Gore Verbinski; scen. Ehren Kruger
kraj produkcji: USA, Japonia

Najpierw była książka w 1991r. Potem w Japonii nakręcili klasyczny już horror Ringu w 1998r. Cztery lata po jego premierze wychodzi amerykańska wersja filmu. Jak w przypadku hollywoodzkich remake'ów azjatyckich filmów różnie bywa, (świetnym przykładem jest Ju-on, który w wersji amerykańskiej wypada gorzej) lecz tutaj wypada tak samo świetnie jak jego japoński pierwowzór.

Becca i Katie spędzają wspólnie wieczór. Ta pierwsza opowiada, że słyszała o kasecie video po obejrzeniu której, dzwoni do ciebie telefon i głos w słuchawce mówi, że umrzesz za siedem dni. Okazuje się, że Katie oglądała tą taśmę i właśnie dziś mija tydzień. Dziewczyna umiera. Po pogrzebie Rachel, reporterka i główna bohaterka filmu, dowiaduje się, że prócz dziewczyny zginęło także troje innych młodych osób, też w niewyjaśnionych okolicznościach. Postanawia wszcząć śledztwo i odnaleźć tajemniczą kasetę. Odbiera zdjęcia Katie z pobytu na wspólnym weekendzie ze znajomymi i zauważa, że twarze są dziwnie zniekształcone. Jedzie do Moutain Inn i znajduje w tym samym domku co była grupka znajomych taśmę z dziwnym nagraniem. Ogląda je i dzwoni do niej telefon, mówiąc, że za siedem dni umrze. Zaczyna swój wyścig ze śmiercią...

Film strasznie trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty. Są miejsca w których można się na prawdę przestraszyć (jak wywołujący u mnie dreszcze film na kasecie video). Z aktorów uwagę zwróciłem na Davida Dorfmana, grającego Aidana, syn Rachel. Strasznie chłopak kojarzył mi się z Dannym Lloyd'em grającym w Lśnieniu. Najbardziej mi jego rola zapadła w pamięć. Podsumowując amerykanie zrobili bardzo solidny remake, w którym nie brakuje klimatu, jak i strasznych scen i bardzo często chce się do niego wracać.


SCREENY





OCENA
8,5/10