Blogger Tips and TricksLatest Tips For BloggersBlogger Tricks
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1989. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1989. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 września 2012

Smętarz dla zwierzaków (1989)


SMĘTARZ DLA ZWIERZAKÓW / PET SEMATARY (1989)
reż. Mary Lambert; scen. Stephen King
kraj produkcji: USA

Smętarz dla zwierzaków to ekranizacja powieści Stephena Kinga pod tytułem Cmętarz zwieżąt. Film ukazał się sześć lat po premierze książki, scenarzystą jak widać jest sam Stephen King i dlatego film jest świetną ekranizacją, ponieważ żaden wątek nie został ominięty jak to często bywa z przerzucaniem prozy na ekran kin.

Louis, wraz z żoną Rachel i dwójką dzieci: Ellie i Gage'm przeprowadzają się z Chicago, do małego miasteczka Ludlow. Po dotarciu do ich nowego domu, rodzina Creed'ów poznaje swojego sąsiada,  Juda Crandalla i od razu przypadają sobie do gustu. Pewnego dnia, Jud, zabiera sąsiadów na cmentarz dla zwierząt i opowiada im, jak on powstał. Nadchodzi pierwszy dzień, kiedy to Louis idzie do nowej pracy, w  nowym miejscu, a jest od doktorem i dostał przydział w miejskiej szkole. To nie jest jego najlepszy dzień, przyjmuje swojego pierwszego pacjenta, młodego chłopaka Pascowa, lecz nie udaje mu się go uratować i umiera. Rachel wyjeżdża z dziećmi do swoich rodziców, zostawiając męża i Churcha, kota Ellie. Pewnego poranka Jud znajduje na trawniku martwego kota i dzwoni do sąsiada, nie było wątpliwości, że to kot jego córki. Sąsiad widząc zmartwienie mężczyzny, postanawia zaprowadzić go na stary indiański cmentarz i każe mu pochować tam zwierzę. Po jakimś czasie kot powraca wśród żywych, lecz to nie jest już ten sam Church. Żona z dziećmi wracają do domu, nie są świadomi, co działo się podczas ich nieobecności. Rodzinka z sąsiadem wybiera się na piknik, Gage wypuszcza latawiec z rąk, po czym próbuje go złapać. Biegnie w kierunku drogi, chwila nieuwagi rodziców wystarczyła, żeby stała się straszna tragedia. Louis nie może się pogodzić ze śmiercią syna, jest zrozpaczony i decyduję się na desperacki krok, lecz nikt nie powinien igrać z niepojętą przez ludzki umysł mocą wskrzeszania zmarłych... 

Film jest strasznie wiernym odzwierciedleniem książki. Dobrze, że King sam pisał scenariusz, bo nie wyszła z tego żadna kulawa ekranizacja. W ogóle sam wielki pisarz miał tu epizodyczną rolę księdza. Widać go na ekranie parę sekund, ale zawsze to miły smaczek dla jego fanów. Na brawa zasługuje również charakteryzacja postaci, a w  szczególności Pascowa, który ukazuje się w wielu momentach i Zeldy, siostry Rachel. Za aktorstwo można pochwalić, małego wtedy jeszcze, Miko Hughesa, który grał potem, również w świetnym Kodzie Merkury z Brucem Willisem. Jego rola jako Gage po odrodzeniu wgniata w podłogę. Wadami w sumie niedużymi są niektóre bajery jak np. wieczna mgła na ścieżce do cmentarza. Ja wiem, że chodziło o budowanie klimatu, ale to już delikatna przesada.

Mimo wszystko pozycja warta do zapoznania się, niekoniecznie czy jesteś fanem Kinga, czy po prostu lubisz kino grozy. Film w 1992 roku doczekał się kontynuacji, lecz niestety skopanej w porównaniu z pierwszą częścią.


SCREENY





TRAILER



OCENA
8/10

niedziela, 26 lutego 2012

Władca lalek (1989)


WŁADCA LALEK / PUPPET MASTER (1989)
reż. David Schmoeller; scen. David Schmoeller
kraj produkcji: USA

Nie każdy z nas przepada za kinem klasy B. Ja akurat należę do tych, którzy je uwielbiają. Władca lalek jest idealnym przykładem jak niskim kosztem można zrobić film po części kiczowaty, ale nie wywołujący u nas szyderczego uśmiechu.

Akcja filmu rozpoczyna się od pokazania starego lalkarza Andre Toulon'a, który chowa swoje marionetki w dziurze w ścianie, a następnie popełnia samobójstwo w hotelu Bodega Bay po to by nie wyjawić sekretu wcielania życia w lalki. Pół wieku później Neil Gallagher, wraz ze swoją żoną Megan odkrywają pamiętnik władcy lalek i chcą odkryć jego sekrety.  Do akcji dołączają przyjaciele mężczyzny i wszyscy spotykają się w hotelu gdzie Toulon się zabił. Wszystkich gości łączy to, że posiadają nadnaturalne zdolności. Po przybyciu okazuje się, że gospodarz nie żyje. Lalki postanawiają wprowadzić porządek w hotelu i zaczynają mordować gości. Każda marionetka jest charakterystyczna. Mamy tutaj Ostrze, który zabija ofiary małym nożem i hakiem. Jest także Panna Pijawka, która wymiotuje pijawkami. Błazen, który stroi różne miny. Wiertło, który ma świder zamontowany na głowie, a także Pana Główkę, który ma nieproporcjonalnie małą głowę do reszty ciała, ale jest za to bardzo silny.

Film jak na kino klasy B sprawdza się znakomicie. Może nie straszy tak bardzo jak filmy wysokobudżetowe, ale wiadomo, bo kto się przestraszy zabijających lalek, lecz w tej kategorii chyba bardziej stawia się na klimat inny niż w normalnych produkcjach a nie poziom strachu.

SCREENY




OCENA
6,5/10