Blogger Tips and TricksLatest Tips For BloggersBlogger Tricks
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1960. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1960. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 maja 2012

Psychoza (1960)


PSYCHOZA / PSYCHO (1960)
reż. Alfred Hitchcock; scen. Joseph Stefano
kraj produkcji: USA

Legendarny thriller Alfreda Hitchcocka, który jest uważany przez wielu za jeden z najlepszych filmów w historii kina. Pewnie wiele osób teraz się zastanawia, jak to strona o horrorach a recenzja thrillera. Ano tak, że Psychozę można uznać za prekursora slasherów, czyli takich sławnych dzieł kina grozy jak Halloween czy Piątek trzynastego. Film ten zyskał wiele nagród i ciągle jest w czołówce na wielu plebiscytach, mimo tego, że od premiery minęło już ponad 50 lat.

Ciężko jest napisać fabułę tego filmu by nie zdradzić widzowi istotnych faktów, ponieważ mamy do czynienia z bardzo wieloma zwrotami akcji i mnogą ilość zaskoczeń, lecz postaram się jakoś ubrać to dobrze w słowa. Marion Crane, która z zawodu jest sekretarką w biurze nieruchomości, spotyka się z Samem Loomisem, ale nie ma pewności czy związek z nim ma jakąś przyszłość. Wybiera się do pracy, gdzie okazuje się, że jej szef sprzedaje dom za pokaźną kwotę 40,000$. Gdy transakcja dobiega do końca, przełożony prosi Marion, aby wpłaciła pieniądze do banku. Ta tłumaczy mu, że zrobi to i pójdzie od razu do domu, bo źle się czuje. Okazuje się, że wcale nie jedzie do banku, lecz od razu do domu, pakuje się i wyjeżdża zabierając ze sobą gotówkę. Po całodniowej jeździe za miasto przystaje na poboczu, aby się przespać. Rano budzi ją policjant i pyta co dziewczyna tu robi. Marion zdenerwowana tłumaczy mu, że nie ma czasu i musi jechać dalej. Po dojechaniu do miasta zmienia samochód i udaje się do pobliskiego motelu, który prowadzi niejaki miły chłopak Norman Bates...

Z tego ile opisałem głównego wątku dużo się w sumie nie dowiecie, ale nie chcę Wam zabierać przyjemności oglądania tego bezwarunkowego arcydzieła. Tak własnie, arcydzieła. Nie ma się do czego przyczepić w tym filmie. Scenariusz jest tak świetny, że widz każdy moment śledzi z największą uwagą. Wciąga jak diabli, a do tego dochodzi ciągły element szoku i zaskoczenia. Następnym wielkim plusem jest tu muzyka, w pełni wykonana na instrumentach smyczkowych, która w niektórych momentach robi taki nastrój, że aż ciarki przechodzą po plecach. Rola Normana Batesa, w którą wcielił się Anthony Perkins przeszła do kanonu kina grozy (warto zaznaczyć, że aktor grał także w kontynuacjach filmu tą samą postać), tak samo jak i legendarna scena pod prysznicem, która była wiele razy powielana i parodiowana. Film jest czarno-biały, ponieważ w 1960 nie można było ukazywać krwawych scen w kolorze. Ogólnie pierwotnym zamiarem Hitchcocka było nakręcenie całego filmu w kolorze prócz prysznicowej sceny, lecz zrezygnował z tego pomysłu. Na pewno dałoby się przytoczyć więcej anegdot związanych z filmem, lecz trochę mija się to z celem, ponieważ film musi obejrzeć każdy fan kina i to niekoniecznie grozy. Wstyd nie znać.

SCREENY






TRAILER




OCENA
10/10