Blogger Tips and TricksLatest Tips For BloggersBlogger Tricks

wtorek, 1 maja 2012

Rytuał (2011)


RYTUAŁ / THE RITE (2011)
reż. Mikael Hafstrom; scen. Michael Petroni
kraj produkcji: USA/Węgry

O filmie Rytuał usłyszałem od kumpla z pracy. Powiedział, że nie zawiodę się, bo nie dość, że świetnie zagrał tam Anthony Hopkins, to do tego można parę razy podskoczyć i sceny egzorcyzmów są sensowne. Zbierałem się z dobry tydzień do niego, lecz w końcu obejrzałem i jestem zadowolony z poświęconych mu prawie dwóch godzin.

Film oparty na faktach. Młody chłopak, Michael, mieszka wraz z ojcem, który prowadzi dom pogrzebowy. Młodzieniec zmęczony takim życiem postanawia opuścić obecne miejsce zamieszkania i wstąpić do seminarium. Po skończeniu nauk nadchodzi czas na podjęcie ostatecznej decyzji, lecz chłopak zaczyna wahać się czy oby na pewno chce zostać duchowym. Czuje, że traci swoją wiarę. Główny kapłan seminarium postanawia wysłać go do Watykanu, aby odbył kurs na egzorcystę, w przeciwnym wypadku będzie winien szkole 100 tysięcy dolarów. Podczas odbywania lekcji i słuchaniu opowieści o demonach, jego wiara jest na coraz bardziej straconej pozycji. Ksiądz prowadzący kurs wysyła niedowiarka do ojca Lucasa, który już nie jeden egzorcyzm w życiu odprawił. Po przybyciu na miejsce do domu przychodzi także młoda kobieta, która jest opętana. Kleryk zaczyna odprawiać rytuał podczas którego dziewczyna przemawia nieludzkim głosem, wije się w dziwny sposób, czy wymiotuje gwoździami. Jednak dla Michaela to dalej za mało dowodów, aby uwierzyć w istnienie Boga, Szatana i demonów...


Pierwsze skojarzenie jakie nasuwa się oglądając film, to myśl, czy już tego gdzieś wcześniej nie widzieliśmy? Motyw księdza co utracił wiarę i odprawiał egzorcyzm był w legendarnym już dziś Egzorcyście Williama Friedkina z 1973 roku, gdzie ojciec Karras wypędzał demona z opętanej Regan. Tak więc fabuła nie wnosi w sumie nic nowego, prócz tego, że jest osadzona w czasach teraźniejszych, gdzie chłopak z księdzem komunikował się mailowo, czy przez telefon komórkowy. Poziom grozy jest całkiem dobry, zdarzały się momenty gdzie można było się przestraszyć, lecz sceny jakoś nie zapadły mi na długo w pamięć. Interesująca okazała się rola Anthony'ego Hopkinsa, który grał tutaj księdza Lucasa. Jego wygląd, spokojny ton głosu podczas egzorcyzmów sprawiał wrażenie, jakby na prawdę odprawiał je już nie raz. Film był kręcony głównie na Węgrzech i we Włoszech, przez co możemy oglądać miłe dla oka lokacje. 
Podsumowując film jest bardzo dobrą pozycją do obejrzenia, mimo iż nie przebija Egzorcysty, który może mniej straszył niż Rytual, ale był bardziej wulgarny w przekazie. Polecam fanom filmów o egzorcyzmach, a także fanom Anthony'ego Hopkinsa.


SCREENY




TRAILER


OCENA
8/10

6 komentarzy:

  1. Film na faktach, ale jak to zwykle bywa w takich filmach nie wiadomo, który to fakt został wykorzystany. Z pewnością istniał taki młody ksiądz. Film fajny. Dość mnie przeraził, jak zresztą wszystkie filmy o egzorcystach. Mnie tak zaaferował, że postanowiłam przeczytać książkę Matta Baglio, na podstawie której nakręcili ten film. Oczywiście, niewiele z filmem miała wspólnego :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. 8/10 to może trochę nad wyrost, ale film jest przyzwoity. Jeden z lepszych jakie ostatnio powstały o tej tematyce.

    OdpowiedzUsuń
  3. No ja sam osobiście uważam że w tematach egzorcyzmów wszystko już zostało ukazane, także takie filmy mogą zachwycać tylko tych co ich egzorcyzmy kręcą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię tematykę egzorcyzmów, więc może właśnie dlatego mnie tak z oceną poniosło :) Ale np wczoraj oglądałem Demony, film z tego roku (recenzja już jest), ale ani nie wciągnął mnie, ani nie zachwycił, mimo iż jest stylizowany na dokument, a uwielbiam ten tym filmów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja podobnie, jak Fanatik bardzo lubię horrory o egzorcyzmach, więc nic dziwnego, że "Rytuał" również mi się podobał:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak te egzorcyzmy stały się popularne, że nawet filmy które w ogóle nie traktują o egzorcyzmach, mają w tytule słowo "EGZORCYZM" i jego odmiany :D Chociażby Egzorcyzmy Dorothy Mills.

    OdpowiedzUsuń