Blogger Tips and TricksLatest Tips For BloggersBlogger Tricks

poniedziałek, 14 maja 2012

Madison County (2011)


MADISON COUNTY (2011)
reż. Eric England; scen. Eric England
kraj produkcji: USA

Nie mam przekonania do nowych horrorów. Ostatnio strasznie dużo szmiry i chłamu się ukazuje. Większość nawet nie jest średnia, a dobre filmy można zliczyć na palcach jednej ręki. Do sięgnięcia po Madison County pokusiła mnie okładka ze świńskim ryjkiem. Coś czułem, że ma to powiązanie z mordercą i miałem racje. Właśnie taką maskę jak na okładce ma zabójca z filmu, lecz nie zmienia to faktu, że film jest dalej troszkę słabszy niż średni.

James ma zamiar przeprowadzić wywiad z Davidem Randallem, który napisał powieść o niejakim Damienie Ewellu, który zabił w miasteczku 33 osoby. Prowadzi z nim korespondencje i ten zaprasza Jamesa do Madison County. Chłopak postanawia zrobić z tego wyjazdu wycieczkę, więc zabiera ze sobą swojego przyjaciela fotografa Willa, jego dziewczynę Brooke, a także jej koleżankę Jenne. Na siłę zabiera się z nimi brat Brooke, Kyle, który boi się, że Will może wyrządzić jej krzywdę. Podczas podróży spotykają człowieka, który mówi im jak można dojechać na skróty, lecz przezorny James nie słucha rady i podąża dalej swoją drogą. Po dojechaniu do Madison County wstępują do knajpy aby dowiedzieć się czegoś o Davidzie Randallu i Damienie Ewellu. Mieszkańcy ciągle się na nich patrzą, a starsza pani, która ich obsługuje mówi, że autor książki wyjechał zaraz po premierze, a morderca to postać, która tak na prawdę nie istnieje. James nie wierzy w to, ponieważ ma dowody w postaci listów od niego.   Jadą do domu Davida. Okazuje się, że domu nikogo nie ma i postanawiają się rozejrzeć po podwórku. Dzielą się na dwie grupy. James i Jenna znajdują w stodole zdjęcie rodzinne, gdzie dowiadują się, że tak na prawdę David i Damien to bracia. Natomiast Brooke i Will sprawdzają inne pomieszczenie, gdzie zostają zaatakowani przez tajemniczego morderce, który na twarzy ma maskę ze skóry świni...


Jak widać, fabuła strasznie oklepana. W ilu filmach już był motyw, że grupka przyjaciół gdzieś jechała a na miejscu był seryjny morderca? Każdy z fanów gatunku wymieni ich co najmniej z pięć. Skoro fabuła oklepana to może akcja w miarę szybka? Ależ skąd. Przez pierwsze czterdzieści minut nasi przyjaciele jadą samochodem i rozmawiają o Davidzie Randallu i Damienie Ewellu. Dopiero po przyjeździe do domu autora książki coś się dzieje, bo mamy do czynienia z mordercą, który nie serwuje nam za bardzo wyszukanych czy brutalnych mordów, ale to dobrze, bo przez to film wydaje się bardziej realistyczny. Nie mamy tutaj odpadających głów, flaków i fontann krwi, a ogląda się to całkiem dobrze. Można rzec, że to prawie średni slasher. Ostatnie pół godziny jest dobre, lecz pierwsza połowa jak dla mnie zbyt nudna. Jeszcze strasznie zirytowało mnie zakończenie, bo jak dla mnie zostało urwane w połowie, ale może za bardzo się czepiam. Film do obejrzenia tylko dla niewymagającego widza.


SCREENY




TRAILER


OCENA
4/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz