Blogger Tips and TricksLatest Tips For BloggersBlogger Tricks

niedziela, 4 marca 2012

Klątwa Ju-on (2002)


KLĄTWA JU-ON / JU-ON (2002)
reż. Takashi Shimizu; scen. Takashi Shimizu
kraj produkcji: Japonia

Kolejna część słynnego filmu Takaishi Shimizu, która opowiada nam losy nawiedzonego domu i jego mieszkańców.

Parę lat temu w pewnym domu wydarzyła się straszna tragedia. Mąż zabił swoją żonę, a ich sześcioletni syn nigdy nie został odnaleziony. Od tej pory każdy kto zamieszka, bądź zwiedzi dom zostaje przeklęty. W tej części mamy możliwość ujrzenia losów pięciu bohaterów. Wolontariuszka Rika zostaje wysłana do domu pani Sachie. Docierając na miejsce w apartamencie widzi ogromny bałagan. W szafie znajduje dziecko o bladej skórze. Gdy wraca z powrotem do staruszki, nad nią pojawia się duch. Traci przytomność. Kiedy dochodzi do siebie okazuje się, że pani Sachie nie żyje. Policja przeszukując dom znajduje na strychu ciała pozostałych mieszkańców. Detektyw Toyama postanawia wszcząć śledztwo w tej sprawie...

Kinowa wersja filmu przyniosła reżyserowi ogromną światową sławę. Naturalnie, film jest świetny, czuć charakterystyczny azjatycki klimat. Więcej w nim zjaw niż w pierwszych częściach, jednak nie straszą już tak jak w surowych telewizyjnych wersjach. Mimo tego film jest godny polecenia zarówno dla tego co zaczyna przygodę ze skośnookim kinem grozy, jak i dla tego co nie jedną produkcję z tego kontynentu widział.

SCREENY




OCENA
8,5/10

3 komentarze:

  1. Myślę, że niedługo będzie można uznać wszystkie "Klątwy" za klasykę horroru azjatyckiego. Pamiętam, że kiedy oglądałam ją po raz pierwszy, historia opowiedziana w tym filmie mnie po prostu ogromnie przeraziła. Trzeba przyznać, że Azjaci są świetni w wymyślaniu mrożących krew w żyłach opowieści. Korzystając z okazji chciałam zapytać, czy macie już może w planach recenzję amerykańskiego "Kręgu"? Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem jak będzie z Krągiem amerykańskim. Ja mam w planach teraz dokończenie Władcy lalek. Będę się musiał dowiedzieć co Hori i Monk planują :)

    OdpowiedzUsuń